No i było tak jak przewidywałam, że będzie... kompletnie zawaliłam:/ i jeszcze do tej pory nie mogłam się pozbierać po świętach. Ale koniec tego, wracam do diety, nie mogę zaprzepaścić wszystkiego co udało mi się do tej pory osiągnąć. Jestem zdołowana tą klapą, ale teraz mam motywację, żeby odzyskać to co straciłam i dalej dążyć do celu. Musi się udać!!!
Musiałam zmienić adres, moja siostra odkryła mojego bloga. Proszę o zmianę w linkach: http://porabana-nauczycielka.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńMusisz mimo wszystko walczyć o swoje marzenia. Musi się nam obu udać - po prostu musi !
OdpowiedzUsuń