Trochę czasu mnie to nie było, ale uczelnia, chłopak itp, to wszystko sprawia, że nie mam prawie wolnej chwili.
Jak na razie idzie dobrze, waga powolutku, ale spada. Mobilizuję się do ćwiczeń, wczoraj biegałam 20 min na orbitreku i robiłam brzuszki, miałam dzisiaj pójść pobiegać, ale nie wiem co z tym będzie. N razie jestem padnięta, dopiero co wróciłam z uczelni. No i zakwasy... Ale przynajmniej porobię brzuszki, coś się porozciągam i jakieś ćwiczenia na inne partie mięśni.
Wiosna za oknem, od razu chce się więcej robić i wszystko łatwiej przychodzi:) autobus zamieniłam na spacery, same plusy z ładniejszej pogody:) Najgorsze że samej mi się ciężko zmobilizować żeby pójść na spacer a mojego chłopaka ciężko na taki wypad namówić. I muszę już bardziej kombinować przy nim, ostatnio zaczął mi na zakupach robić wyrzuty, że nie jem normalnie, że to co jem to jest zdecydowanie za mało itp... Stwierdziłam, ze skoro nic mi nie jest to znaczy że mi tyle wystarczy, coś jeszcze pomarudził, ale rozmowa już była skończona, z reszta nie lubię z nim na ten temat rozmawiać.
Chwila odpoczynku i czas się brać za coś do roboty;) Pozdrawiam:**
haha , tak dokladnie ciasto nie tuczy i zawsze za mało jem -,- nie wiem skąd one to biorą:D
OdpowiedzUsuńZamiana dojazdu autobusem na uczelnie na spacerek to dobry pomysł. ;) Pozdrawiam i powodzenia.!
OdpowiedzUsuńJa też nie lubię, kiedy ktoś krytykuje sposób, w jaki się odżywiam. Niestety trochę takich ludzi jest. Wiem, że chcą dobrze, ale ja nie chcę niczego zmieniać :)
OdpowiedzUsuńNie lubię gdy ktoś się czepia do tego jak się odżywiam, ja rozumiem martwią się, ale no niektórzy chcą dążyć do wyznaczonych celów za wszelką cenę :)
OdpowiedzUsuńładnie zmieniony autobus na spacerek.
nowy blog www.perfect-isabella.blogspot.com
wow dawno mnie nie było a tu takie plusy :) super cieszę się, że podniosłaś się i waga spada, to najważniejsze. Daj mi tropchę tej energii błagam!
OdpowiedzUsuńZmieniłam adres, to mój nowy blog: http://walkaochudosc.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń