niedziela, 21 października 2012

weekend

Kiedyś weekend był czymś na co czekałam z utęsknieniem.... a teraz? wolałabym je wyciąć z kalendarza. Tzn nie chce żebyście przez to zrozumiały, że kompletnie zawaliłam.

W piątek byłam z P. i jego znajomymi na piwie, długo się zastanawiałam czy wypić cokolwiek, ale miałam ochotę się trochę rozluźnić, hamowało mnie głównie to, że po alkoholu robię się okropnie głodna, bałam się napadu. Koniec końców wypiłam trzy piwa. Wiem że to mnóstwo kalorii ale potrzebowałam tego, napić się, pojść spać i w końcu porządnie się wyspać.

Całą sobotę i niedzielę spędziliśmy razem, więc musiałam trochę więcej jeść. Ogólnie jadłam ogólnie ok 1000 kcal dziennie, więc tragedii nie ma, ale to dużo, dla mnie za dużo, chce jeść mniej, chcę chudnąć. W sobotę naszło mnie też na porządki, zrobiłam pranie (nie mam pralki na  stancji więc ręcznie), pościerałam kurze, poukładałam w szafkach., Niedziela oprócz ok godzinnego spaceru była leniwa.

Muszę wydłubać w tym wszystkim czas na naukę, bo znowu narobię sobie zaległości i ciężko mi będzie nadrobić...

Mam nadzieję, że u was w porządku, trzymajcie się :*

9 komentarzy:

  1. Mam ten sam problem. Jak wypiję to zaglądam do lodówki. No chyba, że wypiję taką ilość, że ledwo stoję, to wtedy tylko na łóżko i odlatuję. Teraz jak zaczęłam dietę to nie wiem, co będzie z tym piciem... ;/

    Kochana, damy radę. Ty troszkę podczas sprzątania na pewno spaliłaś kalorii :) Buziaczki :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbuj się tym nie przejmować. I tak ładnie sobie poradziłaś.
    Napiłaś się, rozluźniłaś, wyspałaś - a teraz czas na dietę. I tyle. Schudniesz Kochana. Tym bardziej, że trzymałaś limit 1000kcal. To bardzo ładny wynik jak na weekend z chłopakiem.
    Miałaś dużo ruchu :) Na pewno przyjemniej mieszkać w takim posprzątanym pokoju i kiedy wiesz, że nie czeka na Ciebie sterta prania. Ja dzisiaj zrobię pranko u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raz na jakis czas nie zaprzepaszcza wszystkich staran, zapewne nie odbije sie to na wadze a za nauke sie wez bo lepiej po troche a systematycznie niz pozniej nadrabiac ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi w ten weekend na szczęscie poszło rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę dużo piwa wypiłaś, ale raz na jakiś czas nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jezeli wziac pod uwage ze bylas z chlopakiem to poszlo ci b dobrze- wiem, jak trudno jest czasem odmowi kiedy meczy ciebie facet

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jak pije to paradoksalie nsatepnego dnia waze mniej :d. bo caly dzien mysle o tym zeby nie jesc by moc wypic i tak sie jakos wyrownuje :D zawsze jestem 0.5 kg lzejsza :P.

    http://motylica.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. piwo umie kusić...ale nie martw się słońce mogło być o wiele gorzej! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej. Zapraszam na mojego bloga. :)

    http://nienawidzekilogramow.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń